Jak już pewnie wiecie, że mam, a raczej miałam dwa małe kotki.
Teraz mam jednego, bo ten czarny został oddany do adopcji już jakiś czas temu.
Pwenie już wiecie, że nie lubię za wcześnie publikować zdarzeń, i dla tego postanowiłam opublikować wam to teraz.
Został oddany już około miesiąca temu, zdarzyło się to gdy byłam u przyjaciółki na noc, a jak wróciłam kotka już nie było, bardzo za nim tęskniłam, przeżywałam to około 1 dzień, ale później mi przeszło i uświadomiłam sobie, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz