Witam ponownie :)
Dzisiejszy post będzie o moim chorym palcu :(
A więc:
Moja starsza siostra Agata, wykręciła mi małego palca ( oczywiście nie zrobiła tego specjalnie xD ) i od wczoraj mnie boli, nie wiem co z nim jest, ledwo mogę nim ruszać, ale to nie wszystko...
Czuję jakby był jakiś usztywniony, a nic z nim nie robiłam od tamtej pory.
Gdyby ktoś z was wiedział o co biega, to powiadomcie mnie w komentarzu :)
Widzimy się po jutrze :***